Otwar­ta i subiek­tyw­na lista pomy­słów, miejsc i atrak­cji, któ­rą możesz wyko­rzy­stać, gdy masz już dość sie­dze­nia w domu a nie masz cza­su / pie­nię­dzy / zdro­wia by ruszyć w nieznane.

Jeśli macie wła­sne pro­po­zy­cje, daj­cie znać w komen­ta­rzu pod arty­ku­łem. Chęt­nie doda­my je do poniż­szej listy!

1. Idź przed sie­bie, zawsze wybie­ra­jąc dro­gi, któ­rych nie znasz.

2. Wejdź na stro­nę inter­ne­to­wą swo­jej miej­sco­wo­ści i sprawdź sek­cję “tury­sty­ka” (“atrak­cje”, “zwie­dzaj” ect.). Czy widzia­łeś już wszyst­kie te miej­sca? Jeśli nie — ruszaj! Wszak nie od dziś wia­do­mo, że “cudze chwa­li­cie, swe­go nie znacie”.

3. Pójdź do Zoo. Nie na chwi­lę! Zare­zer­wuj mini­mum 3 godzi­ny. Weź ze sobą książ­kę, coś do picia i kanap­ki, i oczy­wi­ście — apa­rat. Wyłącz tele­fon i ciesz się chwi­lą spo­ko­ju. Nawet jeśli w Zoo już byłeś, war­to spraw­dzić co sły­chać u jego miesz­kań­ców. A może zain­te­re­su­je Cię upar­ta mucha? Zobacz, jakie ma kolo­ro­we oczka 🙂

4. Muzea. Sta­re, czę­sto nie­in­te­rak­tyw­ne i nie­co przy­ku­rzo­ne. Cza­sem to Ty jesteś tam więk­szą atrak­cją dla Pani w kasie, niż sama eks­po­zy­cja. War­to więc taką Panią zaga­dać, pod­py­tać o to i owo, a z doświad­cze­nia wie­my, że to praw­dzi­we skarb­ce wie­dzy, któ­re chęt­nie dzie­lą sie wszel­ki­mi smacz­ka­mi, tak­że okołowystawowymi.

5. Zjedz w miej­scu, do któ­re­go nigdy byś nie poszedł. Nawet nie wiesz ilu ludzi boi się pró­bo­wać potraw wyko­na­nych przez kogoś inne­go niż ich mama / żona / czy bab­cia. Nowe sma­ki, kolo­ry i zapa­chy nie muszą przy­paść Ci do gustu, ale za to będziesz mógł z czy­stym sumie­niem omi­jać to miej­sce do koń­ca życia 😉

6…