Łagow­ski Park Kra­jo­bra­zo­wy leży w ser­cu woje­wódz­twa lubu­skie­go. Obej­mu­je roz­le­głe obsza­ry leśne oraz duże polo­dow­co­we jezio­ra, przez co jest dosko­na­łym miej­scem do upra­wia­nia spor­tów wod­nych i uciecz­ki od miej­skie­go zgieł­ku. Wiel­kim atu­tem par­ku jest też jedy­ne w swo­im rodza­ju dzie­dzic­two kul­tu­ro­we, któ­re może zamie­nić spę­dzo­ny w nim urlop w praw­dzi­wą wypra­wę w czasie.

Polo­dow­co­wy kra­jo­braz Łagow­skie­go Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go jest nie­zwy­kle zróż­ni­co­wa­ny. Tutej­sze szla­ki tury­stycz­ne bie­gną po stro­mych zbo­czach, poro­śnię­tych cha­rak­te­ry­stycz­ny­mi dla Poje­zie­rza Łagow­skie­go, buko­wy­mi lasa­mi, a tak­że wśród polnych pagór­ków i dłu­gich jezior ryn­no­wych. Naj­więk­sze akwe­ny w tym rejo­nie to sąsia­du­ją­ce ze sobą Jezio­ro Ciecz (zwa­ne też Trze­śniow­skim) i Łagow­skie. Ich stro­me brze­gi pra­wie w cało­ści są poro­śnię­te lasa­mi. Pły­wa w nich peł­no ryb, a w sezo­nie let­nim są świet­nym miej­scem do popły­wa­nia kaja­kiem lub żaglów­ką. Leżą­cy w pobli­żu auto­stra­dy A2 Łagow­ski Park Kra­jo­bra­zo­wy jest waż­ną enkla­wą dzi­kiej przy­ro­dy. Żyją tu m.in. wydry, bocia­ny czar­ne, żura­wie, gągo­ły i puchacze.

Odwie­dza­jąc park, dobrze jest się zatrzy­mać w Łago­wie. Ta sta­ra miej­sco­wość leży na prze­smy­ku pomię­dzy jezio­ra­mi Ciecz i Łagow­skim. Moż­na tu zna­leźć kil­ka ośrod­ków wypo­czyn­ko­wych i pen­sjo­na­tów, a tak­że przy­stań dla żagló­wek i inną infra­struk­tu­rę tury­stycz­ną. Wiel­bi­cie­le histo­rii mogą się tu zatrzy­mać w luk­su­so­wym hote­lu urzą­dzo­nym w łagow­skim zam­ku, wznie­sio­nym jesz­cze w śre­dnio­wie­czu przez zakon joan­ni­tów. Ta impo­nu­ją­ca warow­nia stoi na wzgó­rzu oto­czo­nym par­kiem. Jej kom­na­ty nie są dostęp­ne dla zwie­dza­ją­cych, jed­nak w sezo­nie let­nim moż­na się tu wdra­pać na wie­żę wido­ko­wą ze wspa­nia­łym wido­kiem na oko­li­cę. Gotyc­ko-rene­san­so­wy zamek w Łago­wie nale­ży do naj­le­piej zacho­wa­nych tego typu obiek­tów w Pol­sce. War­to się w nim zatrzy­mać choć­by na godzi­nę, wypić kawę w cie­niu zabyt­ko­wych murów lub zjeść kawa­łek praw­dzi­we­go dzi­ka pod tymi samy­mi skle­pie­nia­mi, pod któ­ry­mi uczto­wa­li błęd­ni ryce­rze, walecz­ni bra­cisz­ko­wie czy mar­gra­bio­wie bran­den­bur­scy. Kto zde­cy­du­je się zostać tu na noc, ma w cenie zagwa­ran­to­wa­ne skrzy­pie­nie kil­ku­set­let­nich łóżek, świst wia­tru i dziw­ne woła­nia od stro­ny lochów. Nie zabrak­nie oczy­wi­ście nie­miec­kich baro­nów mru­ga­ją­cych poro­zu­mie­waw­czo z obra­zów, jak i dłu­go otwar­te­go baru. Zamek w Łago­wie jest miej­scem orga­ni­za­cji corocz­ne­go, mię­dzy­na­ro­do­we­go festi­wa­lu Lubu­skie Lato Fil­mo­we, któ­ry jest dosko­na­łym prze­glą­dem naj­now­szych nur­tów w kine­ma­to­gra­fii Euro­py Środ­ko­wej i Wschodniej.

W Łago­wie roz­po­czy­na się wie­le malow­ni­czych szla­ków tury­stycz­nych. Trak­tem żół­tym moż­na wybrać się stąd na spa­cer na pół­noc, wzdłuż rezer­wa­tu roz­cią­ga­ją­ce­go się nad zachod­nim brze­giem Jezio­ra Trze­śniow­skie­go. Szlak mija następ­nie parę zato­pio­nych w leśnej gęstwi­nie sta­wów i prze­cho­dzi skra­jem rezer­wa­tu leśne­go Buczy­na Łagow­ska. Jego ostat­nim przy­stan­kiem jest miej­sco­wość Wie­lo­wieś za pół­noc­no-wschod­nią gra­ni­cą par­ku, gdzie moż­na zoba­czyć cie­ka­wy, neo­ro­mań­ski kościół z XIX w.

Z Łago­wa na wyciecz­kę wschod­nim brze­giem Jezio­ra Trze­śniow­skie­go moż­na się wybrać czer­wo­nym szla­kiem tury­stycz­nym, któ­ry pro­wa­dzi aż do poło­żo­ne­go w pół­noc­nej czę­ści Łagow­skie­go Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go Jezio­ra Busz­no. Trakt ten cie­szy się dużą popu­lar­no­ścią zarów­no wśród pie­chu­rów, jak i ama­to­rów nor­dic wal­king oraz rowerzystów.

Łagów, fot. Jan Jer­szyń­ski, Wiki­me­dia Commons
0 0 vote
Podo­ba­ło się?
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments