Mazur­ski Park Kra­jo­bra­zo­wy znaj­du­je się w ser­cu naj­po­pu­lar­niej­sze­go poje­zie­rza wśród pol­skich miło­śni­ków żeglu­gi śród­lą­do­wej. Obej­mu­je naj­więk­sze w Pol­sce Jezio­ro Śniar­dwy oraz kil­ka mniej­szych akwe­nów. Dzię­ki dosko­na­łym szla­ko­em wod­nym, w zasa­dzie da się nie wycho­dząc z łodzi dopły­nąć w każ­dy jego zaką­tek. Park ma dosko­na­łą bazą tury­stycz­ną. W lasach i mokra­dłach nad brze­ga­mi jezior zna­la­zły tu schro­nie­nie licz­ne gatun­ki roślin i zwierząt.

Jed­ną z lep­szych baz wypa­do­wych do zwie­dze­nia Mazur­skie­go Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go są oczy­wi­ście Miko­łaj­ki. Słyn­ny w całym kra­ju kurort leży za jego pół­noc­ną gra­ni­cą, pomię­dzy podłuż­ny­mi jezio­ra­mi Tał­ty i Miko­łaj­skim. Wypo­ży­cza­jąc na dru­gim z tych akwe­nów żaglów­kę, deskę wind­sur­fin­go­wą, czy rybac­ką łód­kę, moż­na kie­ro­wać się na połu­dnie, do połą­czo­ne­go z nim i dru­gie­go pod wzglę­dem wiel­ko­ści w tym rejo­nie Jezio­ra Beł­da­ny. Obie­ra­jąc szlak wod­ny na wschód, po chwi­li wypły­wa się na roz­cią­gnię­tą po hory­zont, błę­kit­ną taflę Śniardwy.

Wie­le zbior­ni­ków na Mazu­rach jest połą­czo­nych cie­śni­na­mi, albo wąski­mi rzecz­ka­mi i kana­ła­mi. Linie brze­go­we jezior peł­ne są zaś pół­wy­spów i zato­czek, któ­re w przy­pad­ku Śniar­dwy są tak wiel­kie, że w wie­lu przy­pad­kach zasłu­ży­ły sobie na osob­ne nazwy geo­gra­ficz­ne. Mowa tu o jezio­rach Sek­sty i War­noł­ty oraz już wspo­mnia­nych Beł­da­ny i Miko­łaj­skim. Nie wycią­ga­jąc łód­ki na brzeg, popły­nąć ze Śniar­dwy moż­na jesz­cze dalej, m.in. do znaj­du­ją­ce­go się na połu­dniu akwe­nu Roś czy poło­żo­nych na pół­noc od Miko­ła­jek jezior Tał­ty i Ryń­skie­go. Kie­ru­jąc się do zachod­niej czę­ści par­ku, przez akwen Beł­da­ny dopły­wa się pro­sto do Jezio­ra Gar­dyń­skie­go, a stam­tąd spo­koj­ną rze­ką Kru­ty­nią, uwa­ża­ną za jeden z naj­lep­szych szla­ków kaja­ko­wych w Euro­pie, do zbior­ni­ków Mokre i Zdruż­no. Nad pra­wie całą linią brze­go­wą tego wiel­kie­go labi­ryn­tu góru­ją maje­sta­tycz­nie sosny, świer­ki i brzo­zy Pusz­czy Piskiej.

Po dro­dze moż­na zacu­mo­wać łódź i zjeść obiad w któ­rejś z licz­nych, poło­żo­nych nad brze­ga­mi miej­sco­wo­ści tury­stycz­nych. W osa­dach nad jezio­ra­mi oczy­wi­ście nie bra­ku­je sze­ro­kiej ofer­ty noc­le­go­wej i gastro­no­micz­nej. Wymie­nić wśród nich nale­ży choć­by popu­lar­ne Niedź­wie­dzi Róg i Gło­do­wo na połu­dnio­wym brze­gu Śniar­dwy. Ceny w restau­ra­cjach i ośrod­kach wcza­so­wych są dosyć zróż­ni­co­wa­ne, więc pra­wie każ­dy powi­nien coś zna­leźć na swo­ją kie­szeń. Na brze­gu moż­na wybrać się na rowe­ro­wą wyciecz­kę któ­rymś z licz­nych tu szla­ków rowe­ro­wych, z któ­rych wie­le pro­wa­dzi do tutej­szych rezer­wa­tów przy­ro­dy. Wyzna­czo­no ich w Mazur­skim Par­ku Kra­jo­bra­zo­wym 10 i każ­dy z nich chro­ni nie­zwy­kłe eko­sys­te­my lub wie­ko­we pomni­ki przy­ro­dy. 10-kilo­me­tro­wy szlak tury­stycz­ny, wycho­dzą­cy z miej­sco­wo­ści Kru­tyń prze­bie­ga przez trzy rezer­wa­ty: “Kru­ty­nia” , “Zakręt”, “Kró­lew­ska Sosna”. Do naj­cen­niej­szych przy­rod­ni­czo miejsc pro­wa­dzi też wie­le pie­szych ście­żek dydaktycznych.

W nie­da­le­kiej przy­szło­ści duża część Mazur­skie­go Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go, bez jezio­ra Śniar­dwy, ma wejść w skład pla­no­wa­ne­go w tym miej­scu par­ku naro­do­we­go. Uchro­ni to jego dzi­kich miesz­kań­ców, takich jak poja­wia­ją­ce się cza­sem w tym rejo­nie wil­ki. Pusz­cza Piska i prze­ci­na­ją­ce ją linie brze­go­we są też domem m.in. bobrów, łasic, tchó­rzy, wydr, gro­no­sta­jów i jeno­tów, a tak­że bie­li­ków, rybo­ło­wów czy jastrzę­bi. Latem bawią tu m.in. bia­łe i czar­ne bocia­ny oraz żurawie.

fot. Karen Gri­go­ry­an, www.shutterstock.com
0 0 vote
Podo­ba­ło się?
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments