Transkrypcja: Na czym spać w namiocie?

Cześć, mam na imię Krzy­chu i jestem ze skle­pu tury­stycz­ne­go Woda Góry Las z Pozna­nia. W dzi­siej­szym odcin­ku chciał­bym opo­wie­dzieć o tym, na czym śpimy.

Śpi­wór jest rze­czą bar­dzo waż­ną, ale nawet naj­lep­szy śpi­wór nie będzie dzia­łał dobrze, jeże­li poło­ży­my się na samej zie­mi. Koniecz­na jest dodat­ko­wa war­stwa izolacyjna.

Alu­mat­ki są bar­dzo lek­kie i tanie, zaj­mu­ją bar­dzo mało miej­sca w ple­ca­ku. Do ich pod­sta­wo­wych wad nale­ży to, że są bar­dzo cien­kie, przez co nie są wygod­ne; czuć przez nie każ­dą nawet drob­ną nierówność.

Dru­ga w kolej­no­ści będzie zna­na wszyst­kim kla­sycz­na kari­ma­ta. W zależ­no­ści od gru­bo­ści da nam dosyć duży poziom wygo­dy i świet­nie będzie chro­ni­ła przed zim­nem i wilgocią.

Trze­cią rze­czą któ­rą chcia­łem Wam poka­zać, to małe dmu­cha­ne mate­ra­cy­ki tury­stycz­ne. Będą zde­cy­do­wa­nie wygod­niej­sze niż jaka­kol­wiek nawet naj­grub­sza kari­ma­ta. Będą rów­nież zaj­mo­wa­ły mniej miej­sca. Nie­ste­ty będą ciut cięż­sze. Ich dodat­ko­wą wadą jest to, że musi­my uwa­żać, żeby ich nie prze­bić. Do pod­sta­wo­wych wad mate­ra­cy­ka dmu­cha­ne­go nale­ży to, że trze­ba go rze­czy­wi­ście nadmuchać.

Bar­dzo podob­nym roz­wią­za­niem będzie mata samo­pom­pu­ją­ca. Jest to mate­ra­cyk, któ­re­go nie musi­my dmu­chać, nabie­ra sam powie­trza po otwar­ciu zawo­ru, dodat­ko­wo będzie ciut lepiej izo­lo­wał od cią­gną­ce­go zim­na od spodu. Po wstęp­nym zassa­niu powie­trza przez matę, mate­ra­cyk jest już wstęp­nie nadmu­cha­ny, naszym zada­niem teraz jest „dodmu­cha­nie” go do pożą­da­nej grubości.