Park Kra­jo­bra­zo­wy Orlich Gniazd to praw­dzi­wa per­ła wśród pol­skich regio­nów tury­stycz­nych. Cechu­je go nie tyl­ko nie­po­wta­rzal­na w ska­li Euro­py przy­ro­da i ukształ­to­wa­niem tere­nu, ale też nie­zwy­kle bogac­two kul­tu­ro­we. Park roz­cią­ga się na Wyży­nie Kra­kow­sko-Czę­sto­chow­skiej, na tere­nie woje­wództw ślą­skie­go i mało­pol­skie­go. Swo­ją nazwę zawdzię­cza licz­nym śre­dnio­wiecz­nym warow­niom. Zam­ki te strze­gły nie­gdyś całej oko­li­cy niczym orły, któ­re obra­ły za swo­je sie­dzi­by kil­ku­dzie­się­cio­me­tro­we, skal­ne wzniesienia.

Rzeź­ba tere­nu Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go Orlich Gniazd jest bar­dzo uroz­ma­ico­na. Nie bra­ku­je tu ska­li­stych wzgórz i wąwo­zów, nie­zwy­kłych for­ma­cji skal­nych i jaskiń. Naj­więk­sze nagro­ma­dze­nie tych two­rów moż­na spo­tkać w rezer­wa­cie Soko­le Góry i w rejo­nie Olsz­ty­na w pół­noc­nej czę­ści par­ku. Na połu­dniu cze­ka­ją tury­stów zadzi­wia­ją­ce kra­jo­bra­zy Pusty­ni Błę­dow­skiej. Prze­szło sto lat temu, w wyni­ku rabun­ko­wej gospo­dar­ki leśnej doszło tu do zakłó­ce­nia sto­sun­ków hydro­lo­gicz­nych. Choć piasz­czy­ste wydmy, cią­gną­ce się od Dąbro­wy Gór­ni­czej na zacho­dzie aż do miej­sco­wo­ści Klu­cze na wscho­dzie powo­li zara­sta­ją świer­ka­mi, miej­sce to jest wciąż uwa­ża­ne za naj­więk­szy pustyn­ny obszar w Europie.

Tery­to­rium Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go Orlich Gniazd roz­cią­ga się z pół­no­cy od Czę­sto­cho­wy do Olku­szu na połu­dniu na dłu­go­ści ponad 100 km. Aby je dobrze zwie­dzić, nie wystar­czy zatrzy­mać się tyl­ko w jed­nym miej­scu. Na tere­nie całe­go par­ku, zwłasz­cza przy naj­waż­niej­szych atrak­cjach, nie bra­ku­je jed­nak hote­li, domów wcza­so­wych i agro­tu­ry­stycz­nych gospodarstw.

Naja­trak­cyj­niej­szy trakt tury­stycz­ny w tym rejo­nie, ozna­czo­ny na czer­wo­no Szlak Orlich Gniazd, roz­po­czy­na się już we wschod­nich dziel­ni­cach Kra­ko­wa i bie­gnie aż do Czę­sto­cho­wy. Poza gra­ni­ca­mi Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go Orlich Gniazd mija ruiny warow­ni w Ojco­wie i oka­za­ły, rene­san­so­wy Zamek w Pia­sko­wej Ska­le. Kolej­ną pamiąt­kę po rycer­skiej prze­szło­ści Mało­pol­ski prze­mie­rza­ją­cy szlak tury­ści napo­ty­ka­ją już na gra­ni­cy par­ku w Rabsz­ty­nie. Wspa­nia­le wto­pio­ne w wapien­ną ska­łę, monu­men­tal­ne ruiny góru­ją tu nad mia­stecz­kiem. Są w ostat­nim cza­sie stop­nio­wo odbu­do­wy­wa­ne i odby­wa­ją się w nich nim m.in. tur­nie­je rycer­skie i koncerty.

Czer­wo­ny szlak po oko­ło 5 km za Rabsz­ty­nem mija oso­bli­wą Ciso­wą Ska­łę, samot­nie wybi­ja­ją­cą się ponad falu­ją­cy kra­jo­braz pagór­ko­wa­tych pól upraw­nych. Kolej­ne ruiny śre­dnio­wiecz­ne­go zam­ku cze­ka­ją już 15 km dalej, na gra­ni­cy woje­wództw mało­pol­skie­go i ślą­skie­go, w Bydli­nie. Bli­skim i zaska­ku­ją­cym przy­stan­kiem trak­tu Orlich Gniazd jest Jaski­nia Biśnik, któ­ra była zamiesz­ka­na przez czło­wie­ka praw­do­po­dob­nie już pół milio­na lat temu.

Jed­ny­mi z naj­więk­szych i naj­le­piej zacho­wa­nych ruin wzdłuż czer­wo­ne­go szla­ku tury­stycz­ne­go jest Zamek Ogro­dzie­niec w miej­sco­wo­ści Pod­zam­cze. Został posta­wio­ny w XIV w. na naj­wyż­szym wznie­sie­niu Jury Kra­kow­sko-Czę­sto­chow­skiej, się­ga­ją­cym 515 m n.p.m. W zam­ku ponoć stra­szy, a co jesz­cze waż­niej­sze, jest dostęp­ny dla zwie­dza­ją­cych. Oko­ło 30 km dalej, w Bobo­li­cach koło Żar­ków, przy czer­wo­nym szla­ku wyła­nia się pięk­ne bia­łe zamczy­sko, pra­wie cał­ko­wi­cie odbu­do­wa­ne w ostat­nim cza­sie przez swo­ich wła­ści­cie­li. Rekon­struk­cja wznie­sio­nej jesz­cze przez Kazi­mie­rza Wiel­kie­go warow­ni odby­wa­ła się pod czuj­nym okiem arche­olo­gów i histo­ry­ków sztu­ki. To samo szczę­ście, a według scep­tycz­nej do histo­rycz­nych rekon­struk­cji czę­ści kon­ser­wa­to­rów raczej zgu­ba, nie spo­tka­ły sto­ją­cych nie­opo­dal ruin w Miro­wie, któ­rych sypią­ce się bia­łe mury są świa­dec­twem mija­ją­ce­go czasu.

Oczy­wi­ście nie­zwy­kle ukształ­to­wa­ne tere­ny Wyży­ny Kra­kow­sko-Czę­sto­chow­skiej przez wie­ki były domem nie tyl­ko pięk­nych księż­ni­czek i dziel­nych ryce­rzy, ale i wie­lu rzad­kich dziś gatun­ków roślin i zwie­rząt. Nie ma tu dużych ssa­ków. Wystę­pu­ją za to m.in. licz­ne gatun­ki nie­to­pe­rzy, gro­no­sta­je czy małe rzę­sor­ki. Nie­ba nad Orli­mi Gniaz­da­mi strze­gą zaś np. jastrząb gołę­biarz, sowa usza­ta i krogulec.

Zamek w Bobo­li­cach, fot. Krzysz­tof Slu­sar­czyk, www.shutterstock.com
0 0 votes
Podo­ba­ło się?
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments