Powidz­ki Park Kra­jo­bra­zo­wy to kra­ina roz­le­głych, polo­dow­co­wych jezior, pól i lasów we wschod­niej czę­ści woje­wódz­twa wiel­ko­pol­skie­go. Jest dosko­na­łym miej­scem do upra­wia­nia spor­tów wod­nych. Moż­na w nim zna­leźć wie­le ośrod­ków wcza­so­wych, a przez całe jego tery­to­rium prze­bie­ga­ją dosko­na­łe szla­ki rowe­ro­we. W całej Pol­sce Powidz koja­rzy się przede wszyst­kim z pobli­ską bazą Sił Powietrznych.

Pomi­mo inten­syw­ne­go użyt­ko­wa­nia oko­licz­nych pól upraw­nych, wie­lu miej­sco­wo­ści i ogrom­nej bazy lot­ni­czej tuż za jego połu­dnio­wo-zachod­nią gra­ni­cą, Powidz­ki Park Kra­jo­bra­zo­wy cha­rak­te­ry­zu­je się nie­zwy­kłym bogac­twem przy­rod­ni­czym. Zaob­ser­wo­wa­no tu obec­ność pra­wie 200 gatun­ków pta­ków. W oko­licz­nych, głę­bo­kich jezio­rach nie bra­ku­je ryb, a w zaro­ślach nad ich brze­ga­mi buszu­ją m.in. ryjów­ki, jeno­ty, łasi­ce, bor­su­ki, tchó­rze, piż­ma­ki i gronostaje.

Naj­lep­szym miej­scem do zatrzy­ma­nia się w par­ku są miej­sco­wo­ści nad brze­ga­mi Jezio­ra Powidz­kie­go. W Powi­dzu i pobli­skim Ostro­wie, poło­żo­nym na pół­wy­spie nad pół­noc­nym brze­giem akwe­nu, znaj­du­je się wie­le ośrod­ków wypo­czyn­ko­wych, hote­li i pen­sjo­na­tów. Jezio­ro Powidz­kie to naj­więk­szy akwen w całej Wiel­ko­pol­sce. Jego powierzch­nia wyno­si ponad tysiąc hek­ta­rów. W cało­ści obję­te jest stre­fą ciszy, co ozna­cza, że nie moż­na na nim pły­wać łód­ka­mi moto­ro­wy­mi. Coś dla sie­bie znaj­dą tu nato­miast żegla­rze, węd­ka­rze i kajakarze.

Powidz to miej­sco­wość let­ni­sko­wa, liczą­ca oko­ło tysią­ca miesz­kań­ców. W prze­szło­ści posia­dał on pra­wa miej­skie, nada­ne już w XIII w. przez Bole­sła­wa Poboż­ne­go. Duże­go zna­cze­nia, poza usy­tu­owa­niem nad ogrom­nym jezio­rem, nada­wa­ły mu bie­gną­ce przez tę część Wiel­ko­pol­ski szla­ki han­dlo­we. O miej­skim cha­rak­te­rze miej­sco­wo­ści przy­po­mi­na kwa­dra­to­wy rynek oto­czo­ny muro­wa­ny­mi kamie­nicz­ka­mi. Cie­ka­wy­mi obiek­ta­mi są tutaj neo­go­tyc­ki kościół św. Miko­ła­ja z dru­giej poło­wy XIX w. i pocho­dzą­cy z tego same­go okre­su, drew­nia­ny wia­trak koź­lak. Na ulicz­kach Powi­dza moż­na czę­sto zoba­czyć prze­cha­dza­ją­cych się ofi­ce­rów z odda­lo­ne­go o 4 km lot­ni­ska wojskowego.

Przez Powidz prze­bie­ga okrą­ża­ją­cy całe Jezio­ro Powidz­kie nie­bie­ski szlak rowe­ro­wy. Wybie­ra­jąc się nim na pół­noc, dotrze się do odda­lo­ne­go o 2,5 km Przy­bro­dzi­na. To kolej­na w tej oko­li­cy miej­sco­wość wypo­czyn­ko­wa z ośrod­ka­mi wcza­so­wy­mi i let­ni­sko­wy­mi dom­ka­mi. Na tutej­szej, piasz­czy­stej pla­ży w sezo­nie let­nim moż­na pograć w siat­ków­kę lub prze­sia­dy­wać ze zna­jo­my­mi w piw­nym ogród­ku. Lepiej jed­nak nie zama­wiać napo­jów pro­cen­to­wych, jeśli się ma zamiar kon­ty­nu­ować podróż nie­bie­skim szla­kiem w kie­run­ku odda­lo­ne­go o kolej­ne 5 km Ostro­wa. Po minię­ciu tej let­ni­sko­wej miej­sco­wo­ści, trakt docie­ra przez las do dro­gi woje­wódz­kiej nr 262 i zakrę­ca na połu­dnie. Po paru kilo­me­trach docho­dzi do pra­we­go brze­gu Jezio­ra Powidz­kie­go, nad któ­rym leżą miej­sco­wo­ści Koso­wo i Gie­war­tów. Póź­niej szlak zakrę­ca zno­wu na pół­noc i dopro­wa­dza cykli­stów przez Pola­no­wo z powro­tem do Powidza.

Dro­ga woje­wódz­ka nr 262 jest miej­scem, gdzie nie­bie­ski szlak sty­ka się z ozna­ko­wa­ną na czar­no pętlą rowe­ro­wą, któ­ra z tego miej­sca wie­dzie na pół­noc, okrą­ża­jąc jezio­ra Budzi­sław­skie, Suszew­skie i Wil­czyń­skie. Przy pół­noc­no-wschod­nim brze­gu ostat­nie­go z tych akwe­nów leży cie­ka­wa miej­sco­wość Wil­czyn. War­to w niej zoba­czyć nie­ba­nal­ne zabyt­ki: XVI-wiecz­ny, gotyc­ki kościół św. Urszu­li i pocho­dzą­cą z XVIII w. świą­ty­nię pw. Św. Krzy­ża. W pobli­skim Kopy­dłów­ku moż­na nato­miast zoba­czyć neo­re­ne­san­so­wy pałac z zabyt­ko­wym folwarkiem.

Jezio­ro Powidz­kie, fot. Pau­li­na Rataj­czak, Wiki­me­dia Commons
0 0 vote
Podo­ba­ło się?
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments