Psz­czew­ski Park Kra­jo­bra­zo­wy to kra­ina jezior cią­gną­cych się wzdłuż dolin rzek Obry i Kamion­ki. Leży na pogra­ni­czu woje­wództw lubu­skie­go i wiel­ko­pol­skie­go. Więk­szość jego powierzch­ni sta­no­wią lasy, a tutej­sza rzeź­ba tere­nu jest bar­dzo zróż­ni­co­wa­na. Park jest świet­nym miej­scem do week­en­do­we­go odpo­czyn­ku na świe­żym powie­trzu, węd­ko­wa­nia oraz wypraw rowe­ro­wych. Tutej­sze szla­ki tury­stycz­ny pro­wa­dzą też do cie­ka­wych zabytków.

Park cią­gnie się od Lubi­ko­wa przy dro­dze kra­jo­wej nr 24 na pół­no­cy, aż do Trzcie­la przy kra­jo­wej „dwój­ce” na połu­dnio­wym wscho­dzie. Swo­ją połu­dnio­wo-zachod­nią gra­ni­cę opie­ra czę­ścio­wo na rze­ce Obrze. Moż­na w nim zna­leźć wie­le zbior­ni­ków wod­nych, któ­re sta­no­wią w sumie ponad 10 pro­cent powierzch­ni par­ku. Jezio­ra poło­żo­ne w doli­nie Obry są raczej płyt­kie i czę­sto zakwi­ta­ją. Głęb­sze i czyst­sze akwe­ny moż­na za to zna­leźć na pół­no­cy par­ku. Oko­licz­ne lasy są raczej mło­de i zasa­dzo­ne ludz­ką ręką w celach gospo­dar­czych. Ma to jed­nak swo­je zale­ty ze wzglę­du na dużą ilość leśnych duk­tów, któ­re moż­na cały­mi dnia­mi eks­plo­ro­wać na rowe­rze, lub wybrać się nimi samo­cho­dem na grzy­bo­bra­nie. Boga­ty w wodę Psz­czew­ski Park Kra­jo­bra­zo­wy to przede wszyst­kim kró­le­stwo pta­ków. Żyją tu też m.in. bobry, wydry, sar­ny i dziki.

Pla­nu­jąc urlop w Psz­czew­skim Par­ku Kra­jo­bra­zo­wym, naj­le­piej jest zare­zer­wo­wać sobie noc­leg w któ­rymś ośrod­ków wypo­czyn­ko­wych nad Jezio­rem Lubi­kow­skim, poło­żo­nym w pół­noc­nej czę­ści jego tery­to­rium. Kil­ka pen­sjo­na­tów i gospo­darstw agro­tu­ry­stycz­nych dzia­ła też nad jezio­ra­mi w środ­ko­wej czę­ści par­ku, w oko­li­cach Psz­cze­wa, a tak­że w leżą­cym na jego połu­dnio­wym skra­ju Trzcie­lu. Jezio­ro Lubi­kow­skie świet­nie się nada­je do tego, aby popły­wać po nim kaja­kiem, żaglów­ką lub powęd­ko­wać. Jest to bar­dzo czy­sty i roz­le­gły akwen o nie­re­gu­lar­nej linii brze­go­wej, połą­czo­ny z sąsied­ni­mi zbior­ni­ka­mi wąski­mi kana­ła­mi. W jed­nej z jego połu­dnio­wych zatok znaj­du­je się poro­śnię­ta lasem Wyspa Konwaliowa.

Z Lubi­ko­wa nad Jezio­rem Lubi­kow­skim moż­na wybrać się na wyciecz­kę czer­wo­nym szla­kiem rowe­ro­wym. Wie­dzie on naj­pierw skra­jem Psz­czew­skie­go Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go na zachód, polną dro­gą do wsi Rokit­no. Mie­ści się w niej daw­ne opac­two cyster­sów oraz popu­lar­ne Sank­tu­arium Mat­ki Bożej Rokit­niań­skiej. Moż­na tu zoba­czyć cie­ka­wy, XVIII-wiecz­ny kościół z dwo­ma wie­ża­mi, a tak­że kapli­cę bram­ną, któ­rej archi­tek­tu­ra była inspi­ro­wa­na słyn­ną Ostrą Bra­mą w Wilnie.

Po opusz­cze­niu Rokit­na, czer­wo­ny szlak rowe­ro­wy zakrę­ca na połu­dnie, pro­wa­dząc pomię­dzy jezio­ra­mi Rokit­no i Lubi­kow­skim do poło­żo­nej na skra­ju lasu osa­dy Kal­sko. Następ­nie jedzie się leśną dro­gą do Kuli­go­wa i Żół­wi­na. Na wyso­ko­ści Polic­ka czer­wo­ny szlak rowe­ro­wy wkra­cza do gra­nic par­ku i pro­wa­dzi na wschód, aż do Psz­cze­wa. W tej nie­wiel­kiej miej­sco­wo­ści war­to zwró­cić uwa­gę na póź­no­re­ne­san­so­wy kościół para­fial­ny z XVII w. oraz młod­szą tyl­ko o jed­no stu­le­cie ple­ba­nię. Są one oto­czo­ne zabyt­ko­wym par­kiem. W Psz­cze­wie war­to obej­rzeć tak­że sta­ry, szla­chec­ki dwo­rek i muzeum regionalne.

Jezio­ro Lubi­kow­skie, fot. Ska­ra­be­usz, Wiki­me­dia Commons
0 0 vote
Podo­ba­ło się?
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments