pieszy niebieski

Niebieski szlak Sztum (PKP) - Mikoszewo (PKS)

Początek asfalt, potem na około jeziora Parlety, za Sztumskimi Polami szlak prowadzi leśnymi drogami. Niestety na sporym odcinku są one (jak i wszystkie w okolicy) wręcz zryte, jakby ktoś zaorał, przez konie. Musi, że jakaś stadnina jest w okolicy. Jechać momentami się nie da, a i wędrówka piesza do przyjemnych nie należy. W Białej Górze w końcu docieramy nad Wisłę. Rzut oka (czas miałem bardzo ograniczony) na węzeł hydrotechniczny i szybka jazda wzdłuż wału do ... Piekła. A tam, o dziwo, i szkoła podstawowa i kościół ;) (bez urazy). Za Piekłem szlak prowadzi wałem ... i tak w sumie do końca. Widoki z wału piękne, och i ach. Przynajmniej na początku. Potem ścieżka na wale robi się ciut bardziej zarośnięta, a i widoki powszednieją ;) Tylko ten wał i wał. Na szczęście szlak (czasami bez ostrzeżenia) zbacza do mijanych miejscowości, gdzie można trochę pozwiedzać: ruiny kościoła w Borętach, wiatrak w Palczewie, znowu ruiny kościoła w Ostaszewie, znowu wiatrak w Drewnicy, mennonickie domy podcieniowe. Na końcu wału w Mikoszewie po lewej mamy przeprawę promową przez Wisłę, zaś szlak biegnie jeszcze kawałek w prawo do przystanku PKS.
Dodatkowa uwaga dla rowerzystów: chyba w okolicach miejscowości Boręty, za domem, który praktycznie stoi na wale, w drodze jest dziura. Duża, słabo widoczna w trawie. Jedyna jaką widziałem (znaczy nie widziałem ;p) i jedyna w którą udało mi się wpaść i zaliczyć przelot nad kierownicą.

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments