Ten­czyń­ski Park Kra­jo­bra­zo­wy leży w zachod­niej czę­ści woje­wódz­twa mało­pol­skie­go. Roz­cią­ga się wzdłuż auto­stra­dy A4, od Chrza­no­wa, aż do zachod­nich dziel­nic Kra­ko­wa. To kra­ina zale­sio­nych pagór­ków i wyso­kich, kre­do­wych skał. Praw­dzi­wym skar­bem par­ku są słyn­ne ruiny zam­ków, do któ­rych co roku zjeż­dża­ją tury­ści z całej polski.

Ten­czyń­ski Park Kra­jo­bra­zo­wy jest jed­nym z mało­pol­skich par­ków juraj­skich. Od pół­no­cy sąsia­du­je z Par­kiem Kra­jo­bra­zo­wym Dolin­ki Kra­kow­skie, a od stro­ny połu­dnio­wej z par­ka­mi kra­jo­bra­zo­wy­mi rud­niań­skim i bie­lań­sko-tyniec­kim. Two­rzą one razem uni­kal­ny mikro­re­gion tury­stycz­ny zachod­niej Mało­pol­ski, na któ­re­go zwie­dze­nie z pew­no­ścią nie wystar­czy tyl­ko jeden tygo­dnio­wy urlop. Na szczę­ście par­ki te są z roku na rok coraz lepiej osią­gal­ne dla tury­stów z odle­głych zakąt­ków Pol­ski, a to za spra­wą nowych, tanich połą­czeń lot­ni­czych pomię­dzy Kra­ko­wem i regio­nal­ny­mi por­ta­mi lot­ni­czy­mi w naj­więk­szych mia­stach kraju.

Ten­czyń­ski Park Kra­jo­bra­zo­wy to nie tyl­ko skarb­ni­ca dzie­dzic­twa kul­tu­ro­we­go oraz dosko­na­łe szla­ki pie­sze i rowe­ro­we, ale i bogac­two świa­ta roślin i zwie­rząt. Wie­le z miej­sco­wych zespo­łów skal­nych ma sta­tus pomni­ków przy­ro­dy nie­oży­wio­nej. Naj­lep­szą baza noc­le­go­wą w oko­li­cy par­ku dys­po­nu­je oczy­wi­ście Kra­ków. Chcąc się zatrzy­mać z dala od wiel­kie­go mia­sta, moż­na też wybrać pen­sjo­nat lub gospo­dar­stwo agro­tu­ry­stycz­ne w Rud­nie, Wygieł­zo­wie czy Chrzanowie.

Na wzgó­rzu nie­opo­dal Rud­na wzno­szą się wspa­nia­łe ruiny Zam­ku Ten­czyn, zbu­do­wa­ne­go w XIV przez woje­wo­dę kra­kow­skie­go i san­do­mier­skie­go Jędrze­ja. Naj­star­szy i naj­wyż­szy frag­ment tej muro­wa­nej for­te­cy powstał z ini­cja­ty­wy jego ojca Nawo­ja z Mora­wi­cy i jest nazy­wa­ny do dzi­siaj „Nawo­jo­wą Wie­żą”. W XVI w. w Ten­czy­nie bywa­li Miko­łaj Rej i Jan Kocha­now­ski. W kolej­nych wie­kach twier­dza prze­cho­dzi­ła róż­ne mody­fi­ka­cje. Znacz­nie ucier­pia­ła pod­czas Poto­pu Szwedz­kie­go, a od cza­su wiel­kie­go poża­ru w XVIII w. stop­nio­wo popa­da w ruinę. Góra Zam­ko­wa, na któ­rej wzno­si się Ten­czyn, ma wyso­kość 411 m n.p.m. i jest naj­wyż­szym wznie­sie­niem Grzbie­tu Tenczyńskiego.

Kolej­ny­mi wspa­nia­ły­mi ruina­mi Ten­czyń­skie­go Par­ku Kra­jo­bra­zo­we­go jest zamek na wzgó­rzu Lipo­wiec (362 m n.p.m.), wznie­sio­ny w XIII w. dla bisku­pa kra­kow­skie­go Jana Pran­do­ty. O wiel­kich ambi­cjach kościel­nych hie­rar­chów w Pol­sce Pia­stów świad­czy jego wyso­ka wie­ża i potęż­ne mury, na któ­rych nie raz kró­lew­skim ryce­rzom przy­szło kru­szyć kopie. W póź­niej­szym okre­sie zamek Lipo­wiec peł­nił też rolę wię­zie­nia, a w 1683 r. zatrzy­mał się tu masze­ru­ją­cy z odsie­czą do Wied­nia król Jan III Sobie­ski. Twier­dza była odbu­do­wy­wa­na po szwedz­kim najeź­dzie, jed­nak kres jej świet­no­ści nad­szedł wraz z nisz­czy­ciel­skim poża­rem u pro­gu XIX w.

Przez Lipo­wiec prze­bie­ga żół­ty szlak tury­stycz­ny PTTK, któ­rym moż­na dotrzeć na zachód do Chrza­no­wa. W miej­sco­wo­ści tej war­to prze­spa­ce­ro­wać się zabyt­ko­wą sta­rów­ką i wstą­pić do gotyc­kie­go kościo­ła św. Miko­ła­ja. Idąc żół­tym szla­kiem w prze­ciw­nym kie­run­ku, doj­dzie się do Alwer­ni, gdzie moż­na odwie­dzić baro­ko­wy klasz­tor bene­dyk­ty­nów wraz z przy­le­ga­ją­cym do nie­go kościo­łem pw. Styg­ma­tów św. Fran­cisz­ka. Na tutej­szym ryn­ku zacho­wa­ło się też wie­le cie­ka­wych kamie­nic z pod­cie­nia­mi, wybu­do­wa­nych w XVIII i XIX w. Ostat­nim przy­stan­kiem żół­te­go trak­tu jest sta­ra i uro­kli­wa miej­sco­wość uzdro­wi­sko­wa Krze­szo­wi­ce. Jej lecz­ni­cze źró­dła zaczę­ły przy­cią­gać kura­cju­szy już w dru­giej poło­wie XVIII w. Moż­na tu zoba­czyć kil­ka let­nich pała­cy­ków nie­gdy­siej­szych magnac­kich rodów, a tak­że zabyt­ko­we łazien­ki i sanatoria.

Zamek Ten­czyn, Rud­no, fot. Jerzy Strze­lec­ki, Wiki­me­dia Commons
0 0 vote
Podo­ba­ło się?
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments